Budzę się i szybko otwieram oczy. Uśmiecham się do umiłowanego radośnie. Jezus tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko. Zakochany i poruszony cały.
„Odpoczęłaś troszkę, maleńka Moja?”
„Tak. Dziękuję bardzo! Może potem trochę pomaluję. Jeśli pozwolisz, kochany mój Jezu”
„Zobaczymy co będzie potem. Tymczasem daj buzi, kochana Moja!”
Uśmiecham się do Jezusa od ucha do ucha. Umiłowany zbliża Swą twarz do mojej twarzy i mnie całuje. Odwzajemniam pocałunki. Całujemy się ogniście, namiętnie i słodko. Oblubieniec i oblubienica.
A teraz tańczymy bardzo. Tańczymy w miłości i intymności bez granic. Mój umiłowany Jezus i ja.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI