Leżę w objęciach Jezusa w błogim półśnie. Z zamkniętymi oczyma leżę. Mimo, że oczy mam zamknięte, widzę umiłowanego mojego. Jezus tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko.
„Nie mogę się obudzić, kochany mój Jezu!”
Jezus zbliża Swą twarz do mojej twarzy i mnie całuje. Całuje słodko, ogniście i czule. Budzę się i uśmiecham się do umiłowanego radośnie.
„Dawniej nie mogłam spać całe noce. A teraz tak śpię, że obudzić się nie mogę. Tak źle i tak niedobrze!” – śmieję się wesoło.
Jezus uśmiecha się do mnie cudownie.
„Czy aby na pewno, Moja słodka?”
„Nie! Teraz jest lepiej. Całą noc śpię, budzę się wypoczęta. Od leków trochę mniej boli. Więc mogę działać. Działam dla Ciebie, żyję dla Ciebie i kocham dla Ciebie.”
„Pięknie powiedziane, maleńka Moja!”
Mój Oblubieniec znów mnie całuje. Odwzajemniam pocałunki. Całujemy się ogniście. W miłości bez granic!
LEPIEJ
Category: (NIE) MOJE MYŚLI