Leżę w objęciach Jezusa tańcząca. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie ogniście.
„Ale Ty myślisz o mnie!” – szepczę z zachwytem.
„To nie Ja, tylko twój… Synek!” – uśmiecha się Jezus cudownie.
„Ty przez niego!”
Wczoraj wieczorem oglądałam serial. Jeden z moich Duchowych Synów oglądał żużel, a drugi z Córeczką pracowali jeszcze na dworze. W pewnej chwili drugi Synek puka w okno mojego pokoju i kiwa głową tak, jakby pytał czy chcę iść do nich. Kiwnęłam głową, że tak. I już za chwilę… siedziałam na dworze przy ognisku! Razem z moimi Dziećmi. Z bratem, bratową, szwagrem, siostrzenicą i bratanicą. Siedzieliśmy przy ognisku, śmialiśmy się, rozmawialiśmy… Było cudownie! Siedzieliśmy do późna. Na niebie pojawiły się gwiazdy… Wieczór z rodziną…”
Uśmiecham się do umiłowanego radośnie!
” A zaraz do Łagowa z nimi jadę. Myślałam, że nie zdążę napisać notki. Córeczce nawet napisałam, że dzisiaj notki nie będzie. Ale zdążyłam! Muszę iść. A Ty kochany Jezuniu jedziesz z nami!”
Jezus zbliża Swą twarz do mojej twarzy i patrzy we mnie rozpromieniony cały miłością i zachwytem.
„Ja zawsze jestem z wami, maleńka Moja!”
Uśmiecham się do umiłowanego od ucha do ucha!
MYŚLI O MNIE
Category: (NIE) MOJE MYŚLI