Leżę w objęciach Jezusa obolała i zmęczona bardzo. Z zamkniętymi oczyma leżę. Nie mam siły, by podnieść powieki. Mimo, że oczy mam zamknięte, widzę umiłowanego mojego. Jezus tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie z tkliwością. Poruszony i wzruszony cały.
„Kochany mój…”
„Ciii.. Maleńka Moja, ciii… Jestem z tobą. Cierpię z tobą. I z tobą tańczę.”
„A zatańcz dla mnie, mój śliczny Jezuniu…”
Jezus uśmiecha się do mnie przecudnie! Zaczyna tańczyć. Tańczy lekko, leciutko, zwiewnie, ulotnie…
„Pięknie tańczysz, mój Jezu!”
„Nie. To ty pięknie tańczysz, Moja słodka!”
„Nie! To Ty. A ja się od Ciebie uczę!”
Jezus zbliża Swą twarz do mojej twarzy i patrzy we mnie ogniście.
„Pięknie tańczysz, miłości Moja!”
„Dzięku…”
Jezus zamyka mi usta słodkim pocałunkiem. Tańczymy bardzo w miłości i intymności bez granic!
TAŃCZYMY
Category: (NIE) MOJE MYŚLI