Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie ogniście. Poruszony i wzruszony cały. Uśmiecham się do umiłowanego nostalgicznie…
„Wczoraj były urodziny jednego z moich Duchowych Dzieci. Mojego Duchowego Synka. Nie wiem co się z nim dzieje… Dawno ze sobą nie rozmawialiśmy. Bardzo dawno… Może jest sam, a może ma żonę i dzieci. A może napisał list do papieża i znów może odprawiać Mszę świętą. Bo to były ksiądz. Ksiądz, który odszedł z kapłaństwa. Jak go poznałam był bardzo wrażliwy i delikatny. Nie nadawał się do tego świata. Jednocześnie świat takich ludzi bardzo potrzebuje. Ludzi wrażliwych i delikatnych. Ja też kiedyś byłam wrażliwa i delikatna. Jednak życie i krzyż sprawiło, że jestem twarda. To jest pierwszy mój Duchowy Syn. Od niego wszystko się zaczęło.”
Przerywam na chwilę i dodaję:
„Można powiedzieć, że to mój pierworodny. Tak, to mój pierworodny. I zawsze zostanie w moich modlitwach.”
„Wczoraj ci powiedziałem, że…”
Przerywam Jezusowi gwałtownie!
„Dla mnie to jest ważniejsze!”
„Ważniejsze niż…??!”
„Ważniejsze niż Twoje 'ochy’ i 'achy’ o mnie!”
Jezus patrzy we mnie ogniście.
„Dla ciebie najważniejsza jest MIŁOŚĆ!”
„Tak. To co powiedziałeś o mnie także wynikało z miłości. Ale są sprawy ważne i ważniejsze. Prawda?”
„Prawda, maleńka Moja!”
Jezus przytula policzek do mego policzka. Tańczymy bardzo w miłości i intymności bez granic.
SPRAWY WAŻNE I WAŻNIEJSZE
Category: (NIE) MOJE MYŚLI