Leżę w objęciach umiłowanego. Jezus tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko. Zakochany i poruszony cały. Uśmiecham się do Niego od ucha do ucha.
„Ksiądz proboszcz znowu biegł do mnie, żeby dać mi pierwszej Komunię świętą. A jak sam powiedziałeś, pierwsi będą ostatnimi!”
Jezus uśmiecha się do mnie przecudnie! Rozpromieniony jest cały Miłością! Dotyka dłonią mego policzka i głaszcze go z czułością.
„Oj, kochana Moja! Jak ty nic nie rozumiesz!”
„A co…?”
„Nie pamiętasz jak przez wiele lat czułaś się ostatnia? Niekochana? Opuszczona? Pomijana? Samotna?”
„Tak…”
„A może Ja pragnę, żebyś już teraz była pierwsza? Nie tylko w wieczności. Ale teraz!”
Uśmiecham się do Jezusa… Brakuje mi słów, żeby Mu podziękować! Zbliżam twarz do twarzy umiłowanego mojego i całuję Go siarczyście! Potem patrzymy w siebie nawzajem. Milczymy. Trwamy w miłosnym milczeniu. Oblubieniec i oblubienica. Mój Jezus i ja…
JUŻ TERAZ!
Category: (NIE) MOJE MYŚLI