Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko. Poruszony i wzruszony cały. Co chwilę zasypiam i się budzę.
„Cierpisz bardzo, Moja słodka.”
Nie odpowiadam, ani tak, ani nie. Jezus wie jak jest. Uśmiecham się do Niego z trudem.
„Zmęczona jestem. Ale nie jestem z tym sama. Ty i moje Dzieci są ze mną. Nie jestem sama.”
„Gdyby cię nie było, Ja byłbym sam….”
„Ale przecież są inni ludzie.”
„Byłbym sam!”
„Jestem z Tobą…”
Wyciągam dłoń i głaszczę policzek Jezusa z czułością.
„Chciałabym już wrócić do Domu.
„Wracasz, maleńka Moja. Idziesz wydeptaną ścieżką.”
Uśmiecham się do Jezusa. Tańczymy bardzo w miłości i intymności bez granic.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI