Budzę się… Budzę się i leżę w objęciach Jezusa tańcząca. Z zamkniętymi oczyma leżę. Mimo, że oczy mam zamknięte, widzę umiłowanego mojego. Jezus tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko. Poruszony i wzruszony cały. Zbliża twarz do mojej twarzy i mnie całuje. Całuje moje oczy, całuje moje czoło, usta i policzki. Uśmiecham się do umiłowanego radośnie. Jezus całuje mój uśmiech…
„Dzisiaj czeka mnie ciężki dzień…”
„Jak każdy.”
„Tak, ale…”
„Ja jestem z tobą, maleńka Moja. Jestem z tobą w tym wszystkim co cię spotyka.”
„O mój Jezu! Kocham Ciebie. Z Tobą dobrze mi jak w niebie!” – szepczę z mocą i dodaję ze śmiechem:
„Rymy marne, ale wierszyk prawdziwy!”
„Rymy piękne!”
Jezus mnie całuje. Całuje jak Oblubieniec całuje Swą oblubienicę. Słodko, ogniście i namiętnie. Tańczę w Jego pocałunkach…
JEST ZE MNĄ
Category: (NIE) MOJE MYŚLI