Leżę w błogim półśnie. Z zamkniętymi oczyma leżę. Mimo, że oczy mam zamknięte, widzę umiłowanego mojego. Jezus tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko. Przytula policzek do mego policzka… Uśmiecham się do Niego radośnie….Wspominam wczorajszą Komunię Świętą.
„Ale byłeś smaczny, kochany mój Jezu! Pycha! Pierwszy raz byłeś taki smaczny!”
„Pragnę!”
„Być smacznym?”
„Też. Pragnę ciebie, Moja słodka!”
„Masz mnie! Bierz mnie!”
Zamyśliłam się…
„A po południu było bardzo ciężko…”
„To było wczoraj. A dzisiaj jest dzisiaj, kochana Moja.”
Uśmiecham się do Jezusa od ucha do ucha.
„To prawda” – szepczę z mocą. I dodaję ogniście:
„Pragnę Ciebie!”
„Masz Mnie! Bierz Mnie, maleńka Moja. Pragnę być dla ciebie smacznym!”
Tańczymy bardzo w miłości i intymności bez granic. Mój Jezus i ja.
SMACZNY
Category: (NIE) MOJE MYŚLI