Tańczymy bardzo. Mój umiłowany Jezus i ja. Jezus trzyma mnie w objęciach i tuli do SERCA. Patrzy we mnie głęboko. Z miłością i troską. Patrzę Mu w oczy z miłością. Myślę o mojej chorobie.
„Dzisiaj tego nie zrobię.”
„Nie będziesz musiała, maleńka Moja.”
„To według mnie jest psy…”
Jezus nie pozwala mi dokończyć. Zamyka moje usta słodkim pocałunkiem.
„Robisz to bo musisz, Moja słodka. Żeby ci było lżej.”
Uśmiecham się do umiłowanego z wdzięcznością. On to rozumie.
„Martwię się jak to będzie dalej, kochany mój Jezu…”
„Nie martw się, miłości Moja. Zrzuć to na Mnie.”
„Tak, właśnie! Zrzucam to na Ciebie, Jezu. Ty się tym zajmij!”
„Zajmę się. Już się zajmuję, Moja śliczna.”
„Dziękuję mój Jezuniu!”
Tańczę w objęciach Jezusa! Tańczę bardzo. Za moje kochane Duchowe Dzieci. Dla umiłowanego tańczę!
ZAJMUJE SIĘ
Category: (NIE) MOJE MYŚLI