Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie z miłością.
„Czy boisz się śmierci, maleńka Moja?”-pyta głaszcząc mój policzek. Uśmiecham się do umiłowanego radośnie.
„Ty wiesz, mój kochany Jezuniu.”
„A boisz się umierania?”
Uśmiecham się do Jezusa od ucha do ucha.
„Ty wiesz, mój kochany Jezuniu.”
„A chcesz, żeby ludzie płakali po tobie po śmierci?”
„Przeciwnie! Chcę, żeby się cieszyli, że już jestem z Tobą, u Ciebie, mój kochany Jezuniu.”
„A skąd wiesz, że będziesz ze Mną?” – pyta Jezus z cudnym uśmiechem.
Uśmiecham się do Niego i ja.
„Ty wiesz, mój kochany Jezuniu.”
Jezus zbliża Swą twarz do mojej twarzy i mnie całuje. Całuje jak Oblubieniec całuje Swą oblubienicę. Ogniście, namiętnie i słodko. Całuje i czule szepcze:
„Wiem, Moja słodka! Wiem! Wiem!”
Tańczymy bardzo w miłości i intymności bez granic!
JEZUS WIE
Category: (NIE) MOJE MYŚLI