Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko. Dotykam dłonią Jego SERCA i wyjmuję z ciała. Tulę JE do siebie. Głaszczę, całuję i pieszczę…
„Serduszko moje maleńkie! To znaczy wielkie! Najdroższe! Najpiękniejsze moje! Najsłodsze! Kocham Cię! Pragnę! Uwielbiam!”
Chcę JE odłożyć tam gdzie było. Ale Jezus mi nie pozwala. Zatrzymuje moje ręce i mówi z czułością:
„Zatrzymaj Je, Moja słodka. Jest twoje. Sama Je sobie wybrałaś.”
Uśmiecham się do umiłowanego radośnie! Od ucha do ucha!
„Pamiętasz! Cieszę się, kochany! Pamiętasz!”
„Nigdy o tym nie zapomnę, maleńka Moja!” – uśmiecha się Jezus promiennie.
Przypomina mi się zdarzenie sprzed lat, gdy byłam mała i zrobiłam coś złego. Potem bardzo tego żałowałam i przepraszałam za to.
„A to…? Pamiętasz?” – pytam Jezusa nieśmiało.
„Już dawno o tym zapomniałem.”
Zarzucam ręce Jezusowi na szyję.
„Dziękuję mój słodki! Dziękuję!”
Jezus obejmuje mnie z tkliwością i całuje słodko. Tańczymy bardzo w miłości i intymności bez granic!
ZAPOMNIAŁ
Category: (NIE) MOJE MYŚLI