Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie z miłością. Poruszony i wzruszony cały…
Od rana po ludzku jest horror… Moje jelita szaleją. Nie mogę zdążyć…. A innym razem stoją jak zaklęte. W obu przypadkach boli mnie bardzo.
Serce mnie boli, że najbliżsi mają ze mną bardzo ciężko…. A z drugiej strony gdy o tym pomyślę, od razu przychodzi myśl:
„Nie martw się czymś na co nie masz wpływu.”
Dziwię się bardzo bo mimo, że po ludzku jest horror, moje serce jest spokojne. I nawet śpiewa:
„O mój Jezu, kocham Ciebie!
Z Tobą dobrze mi jak w Niebie!”
Tańczymy bardzo w miłości i intymności bez granic! Mój Jezus i ja. Jezus trzyma mnie w objęciach i w tańcu prowadzi. Prowadzi, podnosi i tuli do SERCA…
SERCE ŚPIEWA
Category: (NIE) MOJE MYŚLI