Budzę się i otwieram oczy. Uśmiecham się do umiłowanego radośnie. Jezus tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko. Zakochany i poruszony cały.
„Odpocznij jeszcze, maleńka Moja. Przed tobą ciężki dzień.”
„Ostatnio każdy dzień jest ciężki. Zaczyna się od bólu i kończy się na bólu. Często dzień przechodzi w noc, a ból nie mija. Tańczę dla Ciebie całą dobę, kochany. Oprócz tego jestem brudna, śmierdząca często… I te słowa i spojrzenia… Czuję się nierozumiana, samotna… Nie… „
Jezus przerywa mi gwałtownie!
„Nie chcesz być jak Ja, Moja słodka?” – pyta pełen miłości.
„Chcę. Ale nie mam siły znosić to wszystko.”
„Ja jestem twoją siłą. Jestem i będę.”
„Jesteś i będziesz moją siłą?”
„Tak.”
„To ok.”
„Tylko tyle?”
„Tylko tyle i aż tyle.”
Jezus zaczyna mnie całować! Całuje słodko, ogniście i namiętnie. Całuje i czule szepcze:
„Moja jedyna! Moja jedyna!”
Tańczymy bardzo w miłości i intymności bez granic.
OK
Category: (NIE) MOJE MYŚLI