Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko. Poruszony i wzruszony cały. Zbliża twarz do mojej twarzy i patrzy we mnie. Jego spojrzenie przenika mnie na wskroś.
„Ja jestem z tobą, maleńka Moja. Jestem z tobą w twym bólu, jestem w cierpieniu twoim. Jestem z tobą w bezradności i bezsilności twojej. Jestem w twym ogołoceniu i poczuciu opuszczenia. Jestem z tobą nie w brudzie i brzydkim zapachu. Jestem z tobą.”
„Wiem, mój kochany. Dzięku…”
Jezus zamyka mi usta słodkim pocałunkiem. I szepcze żarliwie:
„Nie potrzebuję twoich podziękowań. Pragnę byś ty była ze Mną.”
„A nie jestem?!” – pytam z bólem i smutkiem.
„Jesteś Moja słodka! Jesteś! Pragnę jednak byś była bardziej, głębiej. Byś była bardziej w Moim bólu, w Moim cierpie…”
„Jestem z Tobą, mój Jezu kochany! Jestem.”
„Wiem, Moja śliczna!”
„Pomoż proszę być z Tobą bardziej i głębiej! Dopomóż mi, proszę! Jeśli coś robię źle, albo nie podoba Ci się, pomóż mi proszę! Przecież wiesz, że pragnę być z Tobą tak, jak Ty chcesz!”
„Wiem, Moja jedyna! Wiem!”
Jezus mnie całuje. Całuje jak Oblubieniec całuje Swą oblubienicę. Ogniście, namiętnie i słodko. Tańczę bardzo w Jego pocałunkach.
BARDZIEJ I GŁĘBIEJ
Category: (NIE) MOJE MYŚLI