Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko. Poruszony i wzruszony cały. Zbliża twarz do mojej twarzy i przytula policzek do mego policzka. Trwamy w milczeniu… Policzek przy policzku i serce przy SERCU. Serce moje szepcze czułości SERCU Umiłowanemu.
A ja jestem zmęczona. Zmęczona bólem, zmęczona cierpieniem. Zmęczona bezsilnością, bezradnością, niemocą.
„I jeszcze dzisiaj to…” – wzdycham bezsilnie.
„Ja jestem z tobą, maleńka Moja. Damy radę.”
Całuję Jezusa z wdzięcznością
Category: (NIE) MOJE MYŚLI