Leżę na SERCU umiłowanym obolała bardzo i bardzo zmęczona. Jezus pochyla się nade mną z tkliwością i patrzy we mnie poruszony i wzruszony cały.
„Przepraszam kochany mój Jezu, wczoraj nie odprawiłam Drogi Krzyżowej. Nie byłam w stanie… Ty wiesz.”
Jezus patrzy we mnie z czułością….
„Nie odprawiłaś Drogi Krzyżowej, ale nią szłaś. Szłaś razem ze Mną. I idziesz nią teraz.”
Patrzę umiłowanemu w oczy.
„Masz rację, mój słodki Jezuniu. Idę razem z Tobą.”
Jezus składa na mym czole słodki pocałunek. Tańczymy bardzo w miłości i intymności bez granic.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI