Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko. Zakochany i wzruszony cały.
„Co mogę dla Ciebie zrobić, kochany?”
„Dziś niedziela!” – Jezus śmieje się perliscie.
„Dzień Pański. Czyli Twój. Dzień mojego Pana. I chcę coś dla Ciebie zrobić.”
„Uważasz, maleńka Moja, że jestem twoim Panem?”
„Jesteś moim Panem Bogiem, Panem Zbawicielem, Panem Oblubieńcem, Paneee…”
Jezus zamyka mi usta słodkim pocałunkiem.
„Obiecałem, że nie będę ci przerywać, ale muszę! Nie jestem twoim Panem, Moja słodka. Jestem twoim bliskim. Najbliższym…”
Patrzę w mojego Oblubieńca ogniście…
„Pragnę być w komunii z Tobą, mój Jezu!”
„Jesteś w komunii ze Mną, maleńka Moja.”
„Ale pragnę być bliżej. Jeszcze bliżej… Jeśli można być jeszcze bliżej.”
„Zawsze można być bliżej…”
„To ja pragnę!”
„I Ja tego pragnę.”
„To dlaczego mi nie powiedziałeś?”
„Czekałem aż ty zapragniesz, Moja śliczna! Aż Moje pragnienie stanie się twoim.”
„Jaki Ty jesteś pokorny i jak cierpliwy…”
Jezus patrzy we mnie z lubością. Tańczymy bardzo w miłości i intymności bez granic.
CIERPLIWY I POKORNY
Category: (NIE) MOJE MYŚLI