Budzę się… Budzę się i… Nie mogę się obudzić! Leżę w objęciach Jezusa tańcząca i senna. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko. Z miłością i uwielbieniem… Uśmiecham się do mojego Oblubieńca.
„Nie mogę się obudzić, kochany mój Jezu!”
„A może Ja nie chcę, żebyś się jeszcze budziła? Odpocznij sobie jeszcze, maleńka Moja.”
„Późno jest….”
„U Mnie nigdy nie jest późno i nigdy nie jest wcześnie. Odpocznij jeszcze, Moja słodka.”
Jezus uśmiecha się do mnie cudownie… I ja uśmiecham się do umiłowanego radośnie.
Odpoczywam w umiłowanym. A On zanurza mnie w Sobie bardziej i głębiej…
A teraz tańczymy bardzo. Mój umiłowany Jezus i ja. Tańczymy w miłości i intymności bez granic.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI