Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie z miłością. Uśmiecham się do Niego i szepczę:
„Pochwaliłam się mojemu gościowi: 'wiesz ciociu? Jeżeli Pan Bóg pozwoli, to w październiku lecę do Rzymu!’ Ciocia bardzo się ucieszyła i powiedziała: 'Nooo! To spełnisz swoje marzenie!’ Nie wiem skąd wiedziała, że to moje marzenie… Nigdy jej o tym nie mówiłam!”
Jezus uśmiecha się do mnie cudownie!
„’Jeśli Pan Bóg pozwoli’.”
„Tak!”
„A jeśli nie pozwoli?” – pyta Jezus.
„No cóż…”
Umilowany przerywa mi gwałtownie! Zamyka mi usta pocałunkami. Po chwili pyta znowu:
„A jeśli pozwoli?”
Uśmiecham się do Umiłowanego z czułością.
„No cóż…”
Jezus znów nie pozwala mi dokończyć. Znów mnie całuje! Odwzajemniam pocałunek. A potem wyrywa mi się prosto z serca:
„A zresztą dlaczego nie miałbyś mi pozwolić?! Ty mi na wszystko pozwalasz! Gdy tylko o coś Cię Jezu poproszę od razu to dostaję! Często nie muszę nawet prosić! Dajesz mi, kochany. Ponad miarę!”
Jezus zaczyna mnie łaskotać! Śmieje się perliście i szepcze:
„Ja tobie na wszystko pozwalam, maleńka Moja?! Na wszystko ci pozwalam?! Na wszystko?!”
„Tak! Tak! Tak!” – śmieję się radośnie.
Jezus przerywa łaskotanie. Zbliża twarz do mojej twarzy i patrzy we mnie ogniście.
„A wiesz dlaczego tak jest, Moja słodka? Wiesz dlaczego na wszystko ci pozwalam?”
„Bo mnie kochasz?”
Jezus uśmiecha się z miłością.
„To też, oczywiście, ale dlaczego jeszcze? Wiesz?”
„Nie…”
„Twoja ufność i pokora Mnie rozbraja. Nie mogę nie spełnić tego o co prosisz!”
„Przecież ja cała jestem w Twoich rękach, mój słodki Jezuniu,.. I mi tu jest bardzo dobrze!”
Jezus patrzy we mnie z lubością. Tańczymy bardzo w miłości i intymności bez granic!
NA WSZYSTKO POZWALA
Category: (NIE) MOJE MYŚLI