Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie ogniście. Poruszony i wzruszony cały. Cierpiący jak ja… Uśmiecham się do mojego Oblubieńca zakochana i On uśmiecha się do mnie…
„Wczoraj wieczorem byłam baaardzo zmęczona. Przyszło do mnie moje Duchowe Dziecko, Córeczka. Rozmowa z nią… Śmiałam się! Śmiałam się mimo zmęczenia i bólu. Obie się śmiałyśmy! Bardzo mi to pomogło. Dodało nowej energii! Wiem, że Ty śmiałeś się razem z nami, kochany mój Jezu!”
Jezus patrzy we mnie. Jego spojrzenie przenika mnie na wskroś.
„Śmiałem się z wami! Byłem z wami. Ja jestem z wami. Z tobą jestem, Moja słodka. Śmieję się z tobą, raduję się z tobą. I z tobą płaczę. Cierpię z tobą. Moja najmilsza, jedyna!”
Patrzę w Jezusa z miłością i uwielbieniem. Z wdzięcznością.
Przypominam sobie o czymś.
„Adoptowałam.”
„Tak.”
Rozumiemy się bez słów. Mój umiłowany Jezus i ja.
A teraz tańczymy bardzo. Tańczymy w miłości i bliskości bez granic.
BEZ SŁÓW
Category: (NIE) MOJE MYŚLI