Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie z tkliwością. Poruszony i wzruszony cały.
„Jedną przeszkodę przeskoczyliśmy!”
Uśmiecham się do Umiłowanego ze smutkiem.
„Tak, można tak powiedzieć”-szepczę i dodaję:
„Jeszcze, czekaj kochany… Jeszcze raz… dwa… trzy. Jeszcze trzy przeszkody!”
Jezus ujmuje moją twarz w dłonie i patrzy we mnie ogniście.
„Nie myśl o tym, Moja słodka! Myśl o…”
Przerywam Jezusowi pocałunkami!
„No, o czym, kochany?”
Jezus uśmiecha się do mnie promiennie!
„Myśl o swojej Miłości jedynej!”
Patrzę w oczy mojego Oblubieńca i szepczę z mocą:
„Bardzo chętnie odbiła bym się od jednej z tych przeszkód i poleciałabym do mojej Miłości jedynej na rączki!”
„Lecisz! Lecisz maleńka Moja!”
Uśmiecham się do Jezusa uradowana.
„Adoptowałam wczoraj wiesz kogo.”
„Po coś tam cię posłałem!”
Patrzymy w siebie nawzajem ogniście i tańczymy bardzo w miłości bez granic.
LECĘ!
Category: (NIE) MOJE MYŚLI