Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie z miłością. Wie, że moje serce jest obolałe. Wie dlaczego. Wie, że jestem bardzo zmęczona.
„Odpocznij we Mnie, najmilsza Moja.”
Uśmiecham się do mojego Oblubieńca z trudem. Odpoczywam w Umilowanym…
„Opowiedz, maleńka Moja, jak zamawiałaś buciki.”
Uśmiecham się do Jezusa od ucha do ucha.
„Wczoraj pojechałam ze skierowaniem od ortopedy zamówić buty ortopedyczne. Pan, który te zamówienia przyjmuje, zmierzył mi stopy, wypytał o sprawy techniczne. I w końcu pyta:
-A jaki kolor?
– Czerwony.
Potem znów pyta o jakieś techniczne rzeczy. I znów pyta:
– A jaki kolor?
– Czerwony.
Potem zaczęliśmy rozmawiać o czymś innym. I pan znów pyta:
-To jaki kolor?
– Czerwony!
Pan zaczyna się śmiać!
– A mogę wiedzieć dlaczego?
– Bo lubię. Podobają mi się! – śmieję się.
– I koniec tematu! – smieje się pan.”
Uśmiecham się do Umiłowanego.
„Może mało osób wybiera ten kolor. Może dlatego tak dopytywał i dziwił?”
„Jesteś wyjątkowa!”
Śmieję się radośnie.
„Na to wygląda!”
Jezus zbliża Swą twarz do mojej twarzy i mnie całuje. Caluje jak Oblubieniec całuje Swą oblubienicę. Słodko, ogniście i namiętnie. Tańczę w Jego pocałunkach.
WYJĄTKOWA
Category: (NIE) MOJE MYŚLI