” kielownica”

 Kiedyś wspólnie z moją mamą poszłyśmy na zakupy. Ja jechałam na mojej ‘’ hondzie’’  oczko  ,czyli wózku elektrycznym ( tak go nazywam bo wszędzie nim dojadę ).

Gdy już byłyśmy przy sklepie, mama poszła zrobić zakupy a ja zostałam na zewnątrz , jakoś nie chciało mi się wjeżdżać do środka.

Jeździłam , oglądałam wystawy sklepowe i czytałam zawieszone tam różne ogłoszenia.

W oddali bawiło się kilkoro dzieci. Zobaczyłam ,że jeden chłopiec przestał się  bawić i obserwuje  jak jeżdżę .

Nawet się nie obejrzałam jak stał koło mnie. Miał cztery, albo pięć lat.

Patrzył jak  jeżdżę, ale widziałam, że trochę się mnie boi… Widziałam, że  o czymś  bardzo intensywnie myśli.

Uśmiechnęłam  się  do  niego . Ośmieliło go to, bo podszedł jeszcze bliżej. Jego bystre oczka były wpatrzone w mój

 Wózek.

Nie mógł już wytrzymać z ciekawości i spytał :

– a  kielownice  to gdzie maaas ?

Ja uśmiechnęłam się do niego i pokazałam mu yostick – gałkę  , którą kierowałam wózkiem.

– Tu. To jest taka kierownica – tłumaczyłam .

Pokazałam mu jak się jedzie i skręca.

Chłopiec patrzył zainteresowany.

Dzieci które niedaleko się bawiły zauważyły, że go nie ma . Zaczęły go wołać.

– muse iść – powiedział smutno chłopiec

– ale  fajne mas….- umilkł jakby szukał odpowiedniego słowa – fajne  mas ………..autko!

Roześmiał się wesoło i  pobiegł do swoich kolegów.

—————————————————

Jeszcze dziś, to spotkanie budzi uśmiech na mojej twarzy………. haha 

PERŁOWA ŁÓDŻ

Kiedy przypłynie perłowa łódź

jak o tym śpiewa serce

Ja Cię zawołam na cały głos

– Nie nie opuszczaj mnie już więcej

    A A A cały świat

    – osłaniamy w naszych dłoniach płomyk

Kiedy przypłynie perłowa łódź

jak o tym śpiewa serce

Ja Cię zawołam na cały głos

– Nie nie opuszczaj mnie już więcej

    A A A cały świat

    – osłaniamy w naszych dłoniach płomyk

Jesteś przy mnie – czuje spokój

Czuję radość i wytchnienie

Przeszłe dni – jedna łza

Przez nią widzę uśmiechniętą twarz

Tylko twoją uśmiechniętą twarz

    A A A wiem to wiem

    że tą łodzią my płyniemy razem

    A A A mówisz mi

    że tą łodzią my płyniemy zawsze

    A A A mówię Ci

    że tą łodzią my płyniemy zawsze

    A A A cały świat

    – osłaniamy w naszych dłoniach płomyk…

CZEKANIE

”’Popatrz na psa uwiązanego przed sklepem
o swym panu myśli
i rwie się do niego
na dwóch łapach czeka
pan dla niego podwórzem łąką lasem doi
oczami za nim biegnie i tęskni ogonem
pocałuj go w łapę bo uczy jak na Boga czekać”

                                             / ks. Jan Twardowski

lubię ten wiersz jest prosty, ale bardzo, bardzo MĄDRY

 

WIĘCEJ

PARAOLIMPIADA

Zobacz powiększenie

91 zawodniczek i zawodników reprezentować będzie Polskę w XIII Letnich Igrzyskach Paraolimpijskich, które w dniach 6-17 września odbędą się w Pekinie. W czwartek sportowcy, trenerzy i członkowie misji otrzymali nominacje i złożyli ślubowanie.

——————————————————

Ciekawe  czy pokażą paraolimpiadę w TVP, chyba nie… Niepełnosprawność ….o niej się nie mówi,nie pokazuje.

Teraz trzeba być pięknym, młodym, zdrowym i bogatym……

A  oni pokonują ból,trud a często samych siebie.

HYMN O MIŁOŚCI

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.
Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadał wszelką wiedzę, i wszelką możliwą wiarę, tak iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał, byłbym niczym.
I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją, a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał, nic bym nie zyskał.
Miłość cierpliwa jest,
łaskawa jest.
Miłość nie zazdrości,
nie szuka poklasku,
nie unosi się pychą;
nie dopuszcza się bezwstydu,
nie szuka swego,
nie unosi się gniewem,
nie pamięta złego;
nie cieszy się z niesprawiedliwości,
lecz współweseli się z prawdą.
Wszystko znosi,
wszystkiemu wierzy,
we wszystkim pokłada nadzieję,
wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje,
[nie jest] jak proroctwa, które się skończą, albo jak dar języków, który zniknie, lub jak wiedza, której zabraknie.
Po części bowiem tylko poznajemy, po części prorokujemy.
Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe, zniknie to, co jest tylko częściowe.
Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecięce.
Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz: Teraz poznaję po części, wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość – te trzy: z nich zaś największa jest miłość.”
1 Kor 13,1-13

 

 

 

PRZYJACIEL

     Bóg – mój Największy Przyjaciel
Jest przy mnie zawsze.
Kiedy się cieszę On cieszy się ze mną,
kiedy płaczę- On z policzków wyciera moje łzy…

       On Pan Bóg Wszechświata,
spod, którego ręki wyszły morza i wysokie góry
 pochyla sie nade mną….
On, który stworzył hipopotama i tęczowego kolibra
uśmiecha się do mnie…
i czule szepcze:
                   Kocham cię

     Bóg – mój największy Przyjaciel

W CYRKU…

Było to dawno temu, kiedy byłam mała. Rodzice zabrali rodzeństwo i mnie do cyrku.

Przed kasą cyrku była duża kolejka za  biletami.

O podnóżki mojego wózka  niechcący potknęła się jakaś kobieta.

Popatrzyła się na mnie i na wózek i powiedziała :

        – Z takimi dziećmi to się siedzi w domu

Nie pamiętam przestawienia cyrkowego, nie pamiętam, czy mi się podobało……

Kiedy jednak wspominam tamto wydarzenie, wciąż w uszach dźwięczą te słowa :

        – Z takimi dziećmi to się siedzi w domu……….

MODLITWA

Prosiłem Boga

 

Prosiłem Boga o danie mi mocy w osiąganiu powodzenia –
– Uczynił mnie słabym abym się nauczył pokornego posłuszeństwa;

Prosiłem o zdrowie dla dokonania wielkich czynów –
– Dał mi kalectwo, abym robił rzeczy lepsze;

Prosiłem Boga o bogactwo, abym mógł być szczęśliwy –
– Dał mi ubóstwo abym był rozumny;

Prosiłem o władzę, żeby mnie ludzie cenili –
– Dał mi niemoc, abym odczuwał potrzebę Boga;

Prosiłem o towarzysza, abym nie żył samotnie –
– Dał mi serce, abym mógł kochać wszystkich braci;

Prosiłem o radość –
– A otrzymałem życie, abym mógł cieszyć się wszystkim;

Niczego nie otrzymałem, o co prosiłem –
– Ale dostałem wszystko, czego się spodziewałem.

Prawie na przekór sobie; moje modlitwy niesformułowane zostały wysłuchane.
Jestem spośród ludzi najhojniej ze wszystkich obdarowany.”

 

 


Anonimowy tekst wyryty na tablicy z brązu w Instytucie Rehabilitacyjnym w Nowym Yorku

 

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com